niedziela, 1 lutego 2015

Króliczek dla Natalki

Hej
niedawno powstał taki króliczek,malutki około 30 cm
ale taki zażyczyła sobie Natalka.
Generalnie nie lubię szyć takich maluszków bo
ciężko jest wywrócić te cienkie nóżki i łapki,
pewnie każda szyjąca to wie prawda?

Króliczki są bardzo urocze tylko przy tym wykroju
zawsze mam problem z wszyciem klinu w uszy.




Dziękuje za komentarze

pozdrawiam

Kasia

14 komentarzy:

  1. Dzięki za udział w moim candy:))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna królisia :) Ja sobie przy tych małych łapkach pomagam zawsze pęsetą do overloka (jest taka długa i wąska, jak dla mnie super, używam jej do wszystkiego), a długie części "wypycham" takimi długimi drutami zakończonymi zaokrągloną główką. Mi to bardzo pomaga przy szyciu takich długich i wąskich rzeczy :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój ulubiony typ króliczka, wyszedł wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj wiem, ile to kosztuje nerwów! Ale efekt wart wysiłków, śliczny!

    OdpowiedzUsuń